wtorek, 22 lipca 2014

Nowe Essie przybyły

Jedynymi lakierami, które ostatnio kupuję są zazwyczaj lakiery marki Essie. Owszem, czasami zdarza mi się skusić na jakiś inny lakier, ale jednak moje serce i pazury należą głównie do Essie, które uwielbiam za trwałość. Wiem, że wiele osób nie rozumie tego ich fenomenu, ale w końcu u każdego taki lakier zachowuje się inaczej - u mnie są to jedynie lakiery, które wytrzymują 5-7 dni.


W ciągu ostatnich trzech miesięcy przybyło mi kilka essiaków, które były na mojej liście już od dłuższego czasu, oraz dwa takie, których nie planowałam, ale na blogach tak dziewczyny kusiły, że w końcu postanowiłam zaryzykować i kupić. 

Z racji tego, że cena Essie nie jest niska, czekałam na porządne promocje, aby zaopatrzyć się w te kilka sztuk oraz przeglądałam aukcje internetowe, bo w końcu niektóre kolory nie są dostępne stacjonarnie. 
Takie właśnie promocje trafiły się w super-pharm (2 sztuki w cenie 1) oraz ostatnio w Hebe (-40%) gdzie niestety nie poszalałam, ponieważ większość lakierów była w okropnym stanie: mocno rozwarstwione w nagrzanych buteleczkach.

sobota, 19 lipca 2014

Urban Decay Shattered Face Case - dużo zdjęć

Większość zapewne kiedy słyszy Urban Decay od razu widzi w wyobraźni słynne paletki Naked oraz bazy pod cienie, bo w końcu to właśnie te produkty zrobiły u nas największą furorę.
Jednak UD słynie nie tylko z tych paletek, ale także ze swoich Book od Shadows (albo ogólnie innych paletek niż Naked;)), które samym wyglądem potrafią zachwycić, 24/7 Glide On Eye Pencil czy też sprayu All Nighter.
Niestety, u nas marka ta jest niedostępna i chociaż przez internet można kupić niektóre rzeczy, to trzeba się liczyć z wysoką ceną. No chyba, że ktoś wierzy w superhiperekstra okazje i planuje zakup np. paletki na portalach aukcyjnych za 1/3 ceny regularnej - zazwyczaj paletka z tej super okazji okazuje się być podróbką i pół biedy kiedy kupujący się zorientuje, że został nabity w butelkę i jakoś idzie dogadać się ze sprzedawcą. Znacznie gorzej jest kiedy sprzedawca sprawę olewa, pieniądze idą się wietrzyć, a my zostajemy z paletką za 60zł, której strach użyć, bo przecież nie wiemy co twórcy takiego "dzieła" dali do tych cieni.


Dobra, ale nie o tym. Dzisiaj pora na prezentację mojej drugiej paletki Urban Decay.
Pierwszą, którą kupiłam na feelunique, jest Naked basics, którą dokładniej pokazywałam wam TUTAJ.
Dzisiaj zapraszam na swatche i opis Shattered - nie jest to recenzja, ponieważ nie używałam jej jeszcze na tyle długo, aby być w stanie wszystko dokładnie przetestować;) 

wtorek, 15 lipca 2014

Zakupowo: Essence, Rimmel, L'oreal i reszta

Nie będę ukrywała, że przez ten czas kiedy zniknęłam z blogosfery, nie kupowałam żadnych nowych mazideł, bo jednak na kilka nowości się skusiłam. Na szczęście obecne wyprzedaże w Douglasie i Sephorze mnie nie kuszą, chociaż chętnie bym przygarnęła najnowsze mazidło do ust z Diora.
Na pewno widzicie, że wszystkie drogerie szaleją z promocjami, jak nie -40% Hebe, to w Naturze dwa mazidła w cenie jednego lub jakieś zniżki w Rossmannie. Ciągle gdzieś coś jest! właśnie od dzisiaj trwa promocja -40% na kosmetyki do makijażu w Hebe (codziennie inna marka - ja czekam na Essie). 


I tak właśnie przybyło mi trochę kosmetyków - dałam się skusić promocjom (głównie promocjom). 


niedziela, 13 lipca 2014

Co nakładam na ryjka - obecna pielęgnacja

Ten post miał pojawić się już dawno, ale niestety przez te wszystkie egzaminy, sajgon w domu, moje szaleństwo w kuchni, tak jakoś zeszło.
W mojej pielęgnacji nastąpiły małe zmiany, nad którymi zastanawiałam się już od dłuższego czasu, ale wciąż je odwlekałam, ponieważ bałam się, że niektóre produkty zrobią mi kuku (np. Effaclar K). 
Na szczęście nic takiego nie miało miejsca; stan skóry uległ poprawie, mam mniej zaskórników i rzadziej wyskakują mi wielkie paskudniki, które zazwyczaj pojawiały się przed tymi kobiecymi dniami, więc mogę napisać, że mam tutaj happy end. 


Ilość kosmetyków może wydawać się spora, jeżeli spojrzy się na tekst poniżej, ale niektórych z nich używam co kilka dni, inne naprzemiennie, więc wcale nie nakładam kilku warstw podczas jednego wklepywania;) 

sobota, 12 lipca 2014

Kostka leci do... Wyniki rozdania kostki Essie

Od razu przejdę do rzeczy, bo w końcu to ten długo wyczekiwany moment.

Kostka mini essiaków leci do Joanny S. 

Gratuluję:) mail już poleciał.

Reszcie dziękuję za udział w rozdaniu i od razu wyskakuję z pytaniem: co chcielibyście wygrać w kolejnym mini rozdaniu? paletkę cieni (np. MUA, Revlon - te niby podobne do paletek Naked z UD;)?), rozświetlacz? czy może jeszcze coś innego? dajcie znać w komentarzach:) może z końcem lipca coś się pojawi aby uczcić wakacje;) 

A teraz uciekam robić zdjęcia do notki, bo trzeba w końcu wrócić do blogowania;) 

piątek, 4 lipca 2014

Kostka lakierów Essie czeka na nowy dom :)

Przypominam o konkursie, w którym do wygrania jest wybrana przez zwycięzce kostka lakierów Essie :)

Rozdanie trwa do niedzieli (06.07.2014), więc został wam jeszcze cały weekend aby powalczyć o takie maleństwa.



Mam nadzieję, że po tym weekendzie już będę mogła schować wszystkie notatki oraz książki do szafy i na dobre wrócić do regularnego blogowania i zasypywania was zdjęciami różnych mazideł:)

Proszę trzymać kciuki;)!

Zgłoszenia do konkursu zostawiajcie pod TYM postem - wystarczy wypełnić ankietę (pola obowiązkowe są zaznaczone) i wysłać zgłoszenie:)

Swatche całej kolekcji Resort TUTAJ 
Zdjęcia Find me an Oasis na pazurach TUTAJ

Powodzenia!


sobota, 14 czerwca 2014

Mani na dzisiaj: Lody pistacjowe na imprezie - MUA & Essence

Oto przed wami pierwszy lakier MUA na tym blogu.
Pistachio Ice Cream to, jak zresztą nazwa wskazuje, rozbielona, pastelowa pistacja, zamknięta w buteleczce, która wielu osobom kojarzy się z lakierami Essie. 

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Estee Lauder Double Wear Light, czyli miało być tak pięknie!

Są takie kosmetyki, które mają miano kultowych i kojarzą je prawie wszyscy.
Wzdychamy do nich, marzymy o nich i czasami ryzykujemy ich zakup. Trzeba jeszcze dodać, że zazwyczaj te kultowe kosmetyki kosztują sporo, ok. 100-200zł.
Jednym z takich kosmetyków jest bez wątpienia podkład Estee Lauder; testowałam i klasycznego Double Wear, który jest ulubionym podkładem wielu kobiet, jak i jego lżejszą wersję (Double Wear Light). 
Ostatecznie skusiłam się właśnie nią, bo zależało mi na czymś co da bardziej delikatny i naturalny efekt.


Klasyczny Double Wear nie jest dla mnie: dawał mocne krycie, lubił wchodzić w pory i jednak skóra wyglądała jak po porządnym tynkowaniu - nie moja bajka. Do wyboru pozostała zatem wersje light, która jest lżejsza, nie kryje aż tak mocno, ale pięknie ujednolica koloryt skóry i zapobiega błyszczeniu się skóry, więc z założenia nadaje się także dla cery mieszanej - takiej jak moja.

niedziela, 1 czerwca 2014

Kostka Essie do wygrania - Ty wybierasz która!

Dzisiaj Dzień Dziecka, a że tak naprawdę to każdy z nas ma w sobie coś z dziecka (mam taką nadzieję;)), to mam dla was mały konkurs.
Osoby, które nigdy wcześniej nie używały lakierów Essie, mają właśnie okazję zdobyć kostkę z czterema miniaturkami, ale oczywiście konkurs jest także dla osób, które mają i lubią lakiery tej marki.


Do wyboru są dwie kostki: z kolekcji Resort oraz z kolekcji Hide&Go Chic
Osoba, która wygra, otrzyma wybraną przez siebie kostkę :) 

wtorek, 27 maja 2014

Mintshop pochłania...kliknęło się!

Wydawać by się mogło, że po ostatnich szaleństwach zakupowych na jakiś czas będę miała dość, a tutaj proszę, pokus pełno. 
Z racji tego, że moja miłość do lakierów Essie jest coraz większa oraz, że miałam bon zniżkowy do Mintshop, który otrzymałam podczas zakupów trampek na answear, postanowiłam wykorzystać go właśnie po to, aby kupić kolejną kostkę lakierów essie z najnowszej kolekcji. 
Niestety dla mnie, stety dla sklepu, bon można było wykorzystać przy zakupach za min. 100zł, więc dobrałam jeszcze kosmetyki, które interesowały mnie już od dłuższego czasu, ale nie opłacało mi się ich samych zamawiać, a nic więcej nie kusiło. 


Ostatecznie, kiedy na stronie pojawiły się kosmetyki z limitki Essence Cookies & Cream, których jeszcze nigdzie nie widziałam, a powinny być już dostępne w sklepach, zdecydowałam się, że nadeszła pora na wykorzystanie bonu.

niedziela, 25 maja 2014

Szampon do włosów farbowanych Garnier Fructis Color Resist

Jeżeli niektórzy z was śledzą mnie na Instagramie lub FB, to wiedzą, że od pewnego czasu kombinuję z koloryzującymi piankami do włosów. 
Jest to dla mnie świetny wybór, ponieważ od czasu do czasu lubię delikatnie przyciemniać włosy, ale kiedy kolor mi się znudzi, nie muszę obawiać się odrostów, ponieważ po pewnym czasie schodzi on całkowicie i wracam do mojego naturalnego odcienia. Jedynym minusem takich pianek jest to, że kolor schodzi dość szybko, bo średnio po 3 tygodniach już niewiele co widać, a jak widać, to takie nieładne czerwone refleksy,  które potrafią doprowadzić do szału. 


Z racji tego, że z piankami nadal się bawię, mogłam porządnie przetestować szampon przeznaczony właśnie do włosów farbowanych i przekonać się czy takie kosmetyki do włosów Garnier faktycznie coś dają, czy to tylko chwyt marketingowy. 

piątek, 23 maja 2014

Ostatnia porcja łupów - Rossmann -49%

Tak jak w tytule, nadeszła pora na ostatnią porcję kosmetyków, na które skusiłam się podczas promocji sprzed kilku tygodni. sa
Widzieliście już co kupiłam w Super-Pharm oraz na co skusiłam się w Naturze, jednak najciekawsze łupy zostawiłam na koniec.
Jak wiecie, w Rossmannie po raz kolejny była promocja na kolorówkę; tym razem podzielili ją na 3 części oraz podnieśli ją z -40% na -49%. 


Pierwszy tydzień promocji obejmował kosmetyki do twarzy, czyli podkłady, pudry, róże, korektory i całą resztę. Drugiego tygodnia można było uzupełnić zapasy cieni do powiek, kredek i innych kosmetyków potrzebnych do makijażu oczu. Ostatniego, trzeciego tygodnia do drogerii ruszyły wszystkie wielbicielki produktów do ust oraz lakierów i odżywek do paznokci. 
Mnie najbardziej interesowały właśnie te produkty, które można było kupić taniej tego ostatniego tygodnia promocji, więc i wtedy wybrałam się na łowy. 

środa, 21 maja 2014

Ulubieńcy (nie tylko) maja

Wprawdzie maj jeszcze trwa, ale już teraz pokażę wam swoich kosmetycznych ulubieńców, po których sięgałam nie tylko w tym miesiącu, ale i w poprzednim.
Czasami lubię tak przeglądnąć wszystkie swoje mazidła, nawet te, które leżą zapomniane na dnie kosmetyczki; wyciągnąć je i na nowo odkrywać. Niekiedy okazuje się, że należy się z nimi pożegnać, bo jednak nie do końca mi one odpowiadają, ale są też takie egzemplarze, które mnie zachwycają i szybko stają się prawdziwymi hitami. 


Dzisiaj będzie trochę o takich właśnie odkryciach. 
Oczywiście majowych ulubieńców jest trochę więcej, ale większość już pokazywałam, więc nie było sensu znowu ich focić (na końcu notki będą wypisani).  

wtorek, 13 maja 2014

Kolejna porcja łupów (tym razem z Super-Pharm, czyli essie w roli głównej)

Kolejna porcja nowości, które nabyłam podczas szału promocji. 
Natura już była, dzisiaj pora na Super-Pharm, gdzie kupiłam kilka mazideł do pielęgnacji, a niedługo będzie jeszcze post z kolorówką z Rossmanna, więc trochę oglądania was czeka. 


Od pewnego czasu sięgam po produkty La Roche-Posay i po dłuższych testach stwierdzam, że był to dobry wybór, bo na skórze pojawia mi się znacznie mniej paskudników (nawet przed tymi dniami;)). Postanowiłam zatem skorzystać z promocji, zrobić mały zapas, kupić kremy, które już mi się kończą oraz zaopatrzyć się w bardziej wiosenne kolory lakierów essie (w końcu była promocja 1+1 za 1grosik), które uwielbiam.

niedziela, 11 maja 2014

Natura - 40%...łupy ;)

Szał promocji powoli dobiega końca. 
Tym razem, zaatakowano nas z kilku stron; Natura, Hebe, Super-Pharm i Rossmann...istne szaleństwo. 
Oczywiście i ja przygarnęłam trochę nowych mazideł, ale starałam się ograniczyć i dość mi się to udało, bo zrezygnowałam z nowych podkładów, kupowania kolejnych kredek do oczy, które i tak przeważnie leżą nieużywane, oraz innych mazideł (róże/pudry brązujące/rozświetlacze - tyle tego!). 
No i nie skorzystałam z promocji w Hebe! to już jest coś;) 


W Naturze skupiłam się głównie na produktach, których nie ma w innych drogeriach, czyli Catrice, My Secret i Essence, chociaż jak widzicie jest tutaj także eyeliner z L'oreal.

czwartek, 8 maja 2014

Bo ja się ze złotem dogadać nie mogę...

Dawno temu, jakoś w trakcie letnich miesięcy, wrzuciłam na bloga taki szybki makijaż. Niektórym z was spodobał się wtedy rozświetlacz, który gościł na mojej twarzy (dokładnie na szczycie kości policzkowych i pod brwiami), więc dzisiaj będzie właśnie o nim...o kosmetyku, do którego się nie mogę przekonać, pomimo jego niewątpliwego uroku i zalet. 
Niestety, kolor to nie do końca moja bajka i jak na opalonej skórze prezentuje się znośnie, tak na moim bladym licu już nie bardzo...


Flash Powder zachwycił mnie już zaraz po odkręceniu wieczka, bowiem miał idealny odcień, który bardzo przypominał sypką wersję słynnego rozświetlacza TheBalm, Mary-Lou Manizer. Taki piękny szampan z mikroskopijnymi drobinkami, które niesamowicie iskrzyły w słońcu. 
Pozostałam wciąż pod jego czarem kiedy wzięłam trochę tego drobno zmielonego pyłu i dotknęłam nim skóry. Kolor był jeszcze ciekawszy, chłodniejszy i bardziej waniliowy.

Marki

Academie (2) alterra (1) alverde (2) ardell (1) artdeco (1) astor (1) Avon (2) Bandi (2) Barbra (1) batiste (1) Beauty Blender (4) bee naturals (1) Bell (5) BeneFit (13) BingoSpa (1) biochemia urody (9) Biotherm (2) blend-a-med (2) Bobbi Brown (4) Borghese (6) Bourjois (16) bubel (4) Bvlgari (1) Calvin Klein (6) calzedonia (1) Casio (2) catrice (23) ccs foot professional (1) Celia (1) Chanel (18) china glaze (4) choisee (1) Choisee Natural Cosmetics (2) CK (2) Clarena (1) Clarins (7) Clinique (21) colour alike (3) Coryse Salome (1) Cosmopolitan Blend Perfection Sponge (3) Cosmoveda (2) CoverGirl (8) crest (1) DeBe (1) delia (11) demakijaż (4) dermena (1) Dior (13) DIY (2) dolce gabbana (1) dor (1) E.L.F. (21) ebay (3) ecotools (8) EDM (2) elf (25) Elizabeth Arden (1) Elseve (5) emu gold (2) eos (2) Essence (57) essie (21) estee lauder (6) Etiaxil (1) Etude House (1) Eveline (7) Everyday Minerals (3) Farmona (5) Flormar (4) Frederic Fekkai (1) Fusion Beauty (1) Garnier (7) Giorgio Armani (1) givenchy (4) Golden Rose (15) Gosh (5) Grashka (1) Green Pharmacy (1) gucci (1) Guerlain (8) hean (3) Helena Rubinstein (4) helfy (1) Holika Holika (1) HR (1) iherb (6) ikos (3) Inglot (4) instituto ganassini (5) isadora (1) jane iredale (2) Jantar (1) jardin (1) John Frieda (1) Joursna (1) Kallos (2) Kiko (1) KKCenterhk (6) Kobo (9) kolastyna (3) Korres (13) L'biotica (4) L'oreal (28) Lancome (7) Lemax (1) Life (3) limited edition (23) Lioele (8) Lipfusion (2) lovely (55) luna twilight (2) LUSH (3) MAC (30) Maestro (1) Make Up Factory (4) make up for ever (1) Make-up Atelier (3) makijaż (15) manhattan (8) manicure (12) Max Factor (18) Maybelline (33) miss selene (8) miss sporty (3) Missha (1) MIYO (1) Moschino (2) MUFE (1) Murad (4) My secret (6) nail tek II (3) NARS (13) Nivea (2) Nouba (1) now solutions (1) nubian heritage (1) NYC (1) NYX (14) Only You (2) OPI (14) oral-b (1) Organic Therapy (5) Organique (2) Organix Cosmetix (2) Oriflame (3) Orly (5) p2 (1) Paese (3) Pat&Rub (2) Physicians Formula (1) pielęgnacja (21) Pilomax (1) podróbki (16) prywata (14) PUPA (1) real techniqus (5) Receptury Babuszki Agafii (2) Red Cherry (2) revalid (2) Revlon (8) Rimmel (8) Sally Hansen (9) schwarzkopf (1) seche vite (2) Sensique (13) Sesa (1) Shiseido (1) shu uemura (2) Sierra Bees (1) Sigma (1) skin79 (3) SkinFood (12) Sleek (1) smashbox (26) Stargazer (1) Stila (10) Suiskin (1) super-pharm (6) Sylveco (2) Tag (21) tangle teezer (1) The Oriental BB (3) The Secret Soap Store (1) TheBalm (34) Too faced (2) tołpa (5) travalo (1) Urban Decay (6) uriage (1) Vatika (2) w7 (1) wet n wild (3) Wibo (72) włosy (14) Yankee Candle (1) YSL (5) yves rocher (8) zakupy (48) Zoeva (5) Zoya (10) zużycia (1)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...